Pop-Art

Bieżące wydarzenia

artystyczne:

IV WAKACYJNY KABARETON
Amfiteatr  Kadzielnia Kielce 23.06.2012r.  godz. 20.00

Zorganizowane z ogromnym rozmachem widowisko kabaretowe, będące próbą powiązania prawdy czasu ("Był sobie człowiek")  z prawdą ekranu ("Ojciec Tadeusz") i prawdą Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji (misyjność serialu "Klan").

Wystąpią:  

  • Kabaret Paranienormalni,
  • Kabaret Skeczów Męczących,
  • Kabaret Łowcy.B,
  • Kabaret Nowaki, 
  • Kabaret Słoiczek po Cukrze.

http://www.kabareton2012.pl/biblioteka/lowcyb.jpg
Łowcy.B - są trochę dziwni, a trochę normalni, sami bawią się tym, co robią na scenie, doprowadzając publiczność do ekstazy śmiechowej. W swoich działaniach są niezwykle autentyczni, dlatego zjednują sobie każdego widza. Mają bardzo szerokie zainteresowania, co przekłada się bezpośrednio na kabaret – w spektaklach wykorzystują swoje umiejętności muzyczne, plastyczne, używają akrobacji oraz elementów pantomimy.


http://www.kabareton2012.pl/biblioteka/ksm.jpgKabaret Skeczów Męczących powstał w Kielcach w roku 2003. Do tej pory formacja stworzyła pięć autorskich programów, z których każdy był bardzo dobrze przyjmowany i wielokrotnie nagradzany. Członkowie Kabaretu Skeczów Męczących na scenie charakteryzują się ogromną werwą i radością tworzenia, nie stronią od improwizacji i zabawy z widzem. Ogólnopolską popularność przyniosły im takie kabaretowe hity jak „Piosenka Trenera” – o korupcji w polskiej piłce, czy piosenka „Nasza Klasa”. Chyba każdy zna też ich skecze o Jacku Krzynówku i mało rozgarniętym ochroniarzu „Śrubie”.

http://www.kabareton2012.pl/biblioteka/nowaki.jpgNowaki - to młoda, zdolna i wybitnie energetyczna trójka zielonogórskich artystów. Kabaret założyli w 2007 roku i od razu zabrali się do ciężkiej pracy. Upór, talent
oraz wytrwałość szybko przyniosły rezultaty w postaci wypełnionych po brzegi sal i śmiejącej się widowni, która polubiła ich charakterystyczną ekspresję oraz oryginalny sposób poruszania tematyki obyczajowej. Kariera                                                 Nowaków nabrała zawrotnego tempa po zdobyciu I miejsca na najbardziej prestiżowym festiwalu kabaretowym w Polsce – XXV Pace . W skład kabaretu wchodzą: Adrianna Borek, Tomasz Marciniak i Kamil http://www.kabareton2012.pl/biblioteka/sloiczek.jpgPiróg.


Słoiczek po Cukrze
– tworzą Małgorzata Szapował i Magdalena Mleczak. Założyły go w lipcu 2008 roku. Nie jest to ich pierwsze zetknięcie sceniczne bo wcześniej, przez kilka dobrych lat, współtworzyły kabaret Szum zdobywając nagrody na wszystkich festiwalach w kraju. Później ich drogi artystyczne się rozeszły. Magda poświęciła się karierze solowej, a Gosia macierzyństwu.

 

http://www.kabareton2012.pl/biblioteka/para.jpg

Paranienormalni - kabaret powstał w 2004 roku. Od tego czasu Paranienormalni osiągnęli olbrzymią popularność i spore grono fanów, a obecnie współtworzą czołówkę polskich kabaretów. Uznanie publiczności zdobyli przede wszystkim kultową postacią Mariolki, będącej parodią współczesnych nastolatek, ale także sporą inspiracją, gdyż powiedzenia tej znanej Blondynki weszły do powszechnego użytku.

 

Bilety w cenach: 30 zł, 40zł i 50zł do nabycia w kasach:  ORBIS(41/368-05-62), OMNII, WDK, Agencji POP-ART tel.41/34-07-291, 604-496-001, 607-217-617.


Wydarzenia artystyczne ostatnich miesięcy:

Trzej tenorzy zaśpiewali dla pań. Dariusz Stachura, Adam Zdunikowski i Tadeusz Szlenkier porwali publiczność

Strzelało konfetti, panie otrzymywały kwiaty i elegancką biżuterię, nie brakowało zabawnych sytuacji, a nawet zostało odśpiewane "Sto lat”. W tak niezwykłej atmosferze upłynął sobotni koncert trzech tenorów w Kieleckim Centrum Kultury.

W sobotę w Kieleckim Centrum Kultury wystąpili (od lewej): Tadeusz Szlenkier, Dariusz Stachura oraz Adam Zdunikowski.
Czy można sobie wyobrazić piękniejszy prezent dla kobiety niż występ trzech mężczyzn obdarzonych niezwykłym głosem, do tego każdy z nich przystojny, z charyzmą, poczuciem humoru i umiejętnościami aktorskimi? A tacy właśnie są artyści, którzy w sobotę wzięli we władanie scenę Kieleckiego Centrum Kultury: Dariusz Stachura, Adam Zdunikowski i Tadeusz Szlenkier, który zastąpił zapowiadanego wcześniej Pawła Skałubę.

Koncert rozpoczęła wiązanka przebojów Jana Kiepury. Po słynnym przeboju "Brunetki, blondynki…” artyści zeszli ze sceny, by po chwili wrócić z naręczem róż. Z nimi wykonali hit "Całuję Twoją dłoń, Madame…” po czym udali się na widownię, by rozdać kwiaty paniom. Niestety nie dla wszystkich wystarczyło.

Nie była to zresztą jedyna niespodzianka. Z okazji zbliżającego się Dnia Kobiet, organizator imprezy, redaktor Jerzy Chrobot z agencji Pop-Art podziękował trzem paniom, które zawsze uczestniczą w jego przedsięwzięciach artystycznych. Biżuterię z pereł autorstwa Mai Orawieckiej otrzymały dwie kobiety przedsiębiorcze: Henryka Zychowicz, Anna Bartela oraz doktor Marta Sitnik.

Po tym przerywniku nastał czas pieśni neapolitańskich i latynoamerykańskich. Było nastrojowo, ale też można było poczuć klimaty typowo karnawałowe. Tenorzy nie tylko zaśpiewali pieśni, ale nawet je odegrali, niektóre okraszając sporą dawką humoru. Aby nie było za nudno, w ruch poszły kolorowe okulary, w stronę publiczności poleciały serpentyny i wystrzeliło konfetti. Jednak nawet bez tych dodatkowych elementów publiczność długo oklaskiwała wykonanie pieśni i arii.

O bogatsze wrażenia artystyczne zadbał także towarzyszący solistom zespół. Był to rewelacyjny Strauss Ensemble na czele z Ludmiłą Worobec-Witek i Arturem Jaroniem.

 

,,ZAMKNIĘTY ŚWIAT”

W sobotę na deskach WDK w Kielcach wystawiono komedię ,,Zamknięty świat" w gwiazdorskiej obsadzie. Spektakl to popis aktorski Krystyny Sienkiewicz. Artystka bawiła publiczność do łez i subtelnie zmuszała do refleksji nad samotną starością. Krystyna Sienkiewicz jako Lucyna rozpaczliwie walczy o to, by jej dzieci Antonina i Filip(Anna Dereszowska i Rafał Cieszyński)poświęciły jej trochę uwagi. stosuje różne chwyty, wynikają śmieszne sytuacje...Źródłem humoru są dialogi między Lucyną a dziećmi oraz jej sąsiadką Ernestyną (Zofia Czerwińska). Publiczność zaśmiewała się także z solowych popisów Sienkiewicz.
Echo Dnia 21.02.2012r.

Sylwestrowa Gala z szampanem w WDK

O godz. 21 .00 rozpoczęła się Sylwestrowa Gala z szampanem w WDK. Wszystkie miejsca były zajęte. Oprawa muzyczna była na bardzo wysokim poziomie. Zadbał o nia Artur Jaroń, znany kielecki pianista i dyrektor szkoły muzycznej, który był gospodarzem gali i wystapił z zespołem Strauss Ensamble. Wystapili znakomici soliści :Renata Drozd-sopran, gwiazda programu W. Malickiego,, Filharmonia dowcipu",
Małgorzata Rapa-sopran, solistka Teatru Muzycznego w Lublinie, Krzysztof Marciniak-tenor, solista Teatru Wielkiego w Łodzi i Andrzej Witlewski- baryton, solista Teatru Muzycznego w Lublinie. O północy widzowie koncertu spotkali się na lampce szampana i wymienili między sobą życzenia Noworoczne.

Michał Bajor oczarował publiczność

"Od Piaf do Garou”- z recitalem piosenek francuskich w tłumaczeniu Wojciecha Młynarskiego wystąpił Michał Bajor. Koncert odbył się w niedzielę, w Wojewódzkim Domu Kultury w Kielcach.
Artysta w ten sposób promował swój podwójny, 17 już album. Jak twierdzi, to publiczność prosiła go o taką płytę i taki koncert. Zaśpiewał piosenki z repertuaru takich znakomitości muzycznych jak Edith Piaf, Charles Aznavour, Yves Montand, Gilbert Becaud, czy Garou. Było lirycznie, melodyjnie i komediowo.
Artyście towarzyszył kilkuosobowy zespół muzyczny.

Koncert Anny Marii Jopek

      Wspaniały głos, ujmująca osobowość i charyzma sceniczna – to tylko niewielka paleta zalet królowej polskiego jazzu. Koncert Anny Marii Jopek z zespołem w Kielcach rozpoczął trasę koncertową artystki po Polsce, promująca nową płytę pod tytułem „Sobremesa", czyli „deser" po wymagających, wyrafinowanych daniach głównych. Historie z Lizbony, gdzie Anna Maria Jopek znalazła „drugi dom" od kilku lat. Zbiór ukochanych piosenek wokalistki ze świata kultury portugalskiej, z „Luzofonii".

Wśród utworów zaśpiewała trzy piosenki premierowe (także popularny już duet z Tito Parisem: „Tylko Tak Mogło Być") i powstałe specjalnie na ten projekt polskie słowa do luzofońskich melodii. AMJ zaśpiewała także po portugalsku, momentami nawet w criolo  i kimbundu.

U boku Anny Marii Jopek usłyszeliśmy takie znakomitości jak: Yami, Nelson Cnoa, Marito Marques, Joao Balao, Marek Napiórkowski i Henrym Miśkiewicz.
Publiczność nie zawiodła i po pierwszym koncercie doceniona i długo oklaskiwana Anna Maria ruszyła dzielnie w dalsza drogę , na następne koncerty. Organizator koncertu Jerzy Chrobot wręczył AMJ piękna karykaturę- kieleckiego plastyka Sławka Golemca.

--------------------------------------------------------------------------------------------------------

Panie Jerzy,

Chciałabym raz jeszcze podziękować na naszą współpracę- cudownie, że mogliśmy naszą trasę rozpocząć właśnie w Kielcach!!!
ta dobra energia towarzyszyła nam przez cały czas

będziemy za nią tęsknić
ekipa Sobremesa tour

z pozdrowieniami
Joanna Drozda


www..4music.com.pl

----------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

„Fredro Dla Dorosłych-Mężów i Żon" w KCK-u

Zabawna komedia Warszawskiego Teatru 6.piętro na deskach Kieleckiego Centrum Kultury
Małżeństwo, zdrada i z pozoru dorośli ludzie, którzy sobie nie radzą ze swoimi uczuciami. Odważna i gorzka komedia ,,Fredro dla dorosłych mężów i żon" zagościła w KCK. Znakomicie zagrała Jolanta Fraszyńska.
Spektakl zorganizowany przez Teatr 6.piętro w Warszawie dowodzi, że komedie hrabiego Aleksandra Fredry są ponadczasowe. Sztuka ,,Mąż i żona" powstała niemal dwa stulecia temu, ale przeniesiona we współczesne realia wcale nie straciła na aktualności. Mamy małżeństwo Elwiry i Wacława, jest służąca, albo trafniej dziś nazywana pomoc domowa, Justysia i przyjaciel pana domu, Alfred. Bohaterów łączą bardzo skomplikowane związki, Elwira romansuje z Alfredem, jej mąż z Justysią, a Justysia zarówno z Wacławem, jak i z Alfredem. W pewnym momencie zdrady wychodzą na światło dzienne.
Aktorzy mówią słowami Fredry, ale nie razi to w zestawieniu ze współczesnymi realiami panującymi w komedii.
Znakomicie z rolą Elwiry poradziła sobie Jolanta Fraszyńska. Justysię zagrała Weronika Książkiewicz, zaś w męskich rolach zobaczyliśmy: Michała Żebrowskiego jako Wacława i Konrada Darochę jako Alfreda. Sztuka została pokazana po raz pierwszy poza Warszawą-w Kielcach.

Niesamowity koncert Golec uOkiestra

i Maryli Rodowicz w Kielcach

         Wielki Koncert Charytatywny na kieleckiej Kadzielni za nami. Impreza organizowana przez "Echo Dnia", Wojewódzki Szpital Zespolony, agencję POP-ART był wyjątkowym wydarzeniem - publiczność wypełniła amfiteatr do ostatniego miejsca i bawiła się wspaniale.

Już przy pierwszej piosence tysiące gardeł śpiewało z Golcami. A potem napięcie  tylko rosło, bo w finale sobotniego koncertu w amfiteatrze na Kadzielni wystąpiła  szalejąca po scenie Maryla Rodowicz. Porwała do tańca nie tylko tych, którzy zdążyli się zestarzeć przy jej przebojach, ale także małolatów.

            Nazwiska gwiazd podziałały jak magnes i przyciągnęły tysiące osób, bo kielecki amfiteatr na Kadzielni był wypełniony do ostatniego miejsca. To był niezwykły koncert – przede wszystkim dlatego, że dochód z niego przeznaczony będzie na pomoc dla najuboższych uczniów naszego regionu. Jest organizowany już po raz dziewiąty przez Agencję POP-ART, Wojewódzki Szpital Zespolony w Kielcach i „Echo Dnia”.


Nic więc dziwnego, że przy tak wyjątkowej okazji najpierw wywołano na scenę sprawców całego zamieszania. Redaktor naczelny „Echa Dnia” Stanisław Wróbel serdecznie podziękował wszystkim, którzy dołożyli swoją „cegiełkę” do wielkiej akcji charytatywnej.
Z kolei Jerzy Chrobot, obecnie szef Agencji POP-ART, a wcześniej dziennikarz i trzykrotnie redaktor naczelny „Echa Dnia” (przeprowadził gazetę przez bardzo trudne okresy), zapewnił, że ściągnął na ten koncert gwiazdy najwyższego formatu, więc zapowiada się naprawdę wyjątkowy wieczór. I były to prorocze słowa…                                

Gorąco oklaskiwano bardzo rozbudowane muzyczne wstępy do kolejnych piosenek, znakomicie zagrane między innymi na potężnych, stuletnich trąbitach.
Przy zaśpiewanym na finał „Craizy is my life” było już na widowni prawdziwe szaleństwo, nic więc dziwnego, że „wymuszono” na zespole bisy. Bracia, dziękując publiczności za fantastyczną atmosferę, pożegnali się z nimi ukochanym przez wszystkich hitem „Słodycze”.



Gdy na scenie trwały przygotowania do występu kolejnej gwiazdy, można było obejrzeć specjalny film nagrany z okazji jubileuszu „Echa Dnia”. O tym, jak gazeta zmieniała się przez te czterdzieści lat, opowiadali redaktorzy naczelni i dziennikarze tego dziennika. A potem przygasło światło, muzycy na scenie zagrali ostrego rocka. Maryla Rodowicz jak zwykle nie zawiodła. Na scenie pojawiła się w  trampkach i puchatym, tiulowym trenem do ziemi, który w drugiej części koncertu zrzuciła, ukazując odchudzoną sylwetkę.
Z każdą kolejną piosenkę temperatura na widowni rosła, bo przecież na przebojach. Większość piosenek śpiewano wspólnie, czasami nawet a’capella, jak choćby przy wywołującym dreszcze, przepięknym utworze „Niech żyje bal”.
Artystka nawiązywała fantastyczny kontakt z publicznością. Była   bezpośrednia i żywiołowa.

Przejmującym momentem sobotniego koncertu było uroczyste wręczenie laptopa 14-letniemu, ciężko choremu Adamowi Staromłyńskiemu, podopiecznemu Fundacji „Mam Marzenie”, obecnie przebywającemu w placówce opiekuńczo-wychowawczej w Kielcach. Komputer, który ufundował Jerzy Chrobot, szef Agencji POP-ART, wręczyła chłopcu sama Maryla Rodowicz, życząc dużo zdrowia i wielu pogodnych chwili przy takim dobrym sprzęcie.

 

 

Gwiazdy kabaretu wyśmiewały na Kadzielni przywary Polaków

- Co mam robić jak mój dziób nie jest już ostry ? – pyta zrozpaczony małżonek seksuologa. – Mimo wszystko rzucaj się na wyleniałego i grubego zwierza – doradza specjalista. - Co ja jestem wyleniała i tłusta – wrzeszczy żona. Taka jest prawda – podsumowali obaj.

To jeden z żartów zielonogórskiego kabaretu Jurki, który wystąpił w sobotni wieczór na kieleckiej Kadzielni z programem "Album rodzinny”. Mimo chłodnej pogody i kropiącego deszczu amfiteatr był wypełniony po brzegi. Gromkie brawa, salwy śmiechu i dowcipne komentarze publiczności świadczyły o tym, że III Wakacyjny Kabareton zorganizowany przez Jerzego Chrobota z Agencji Pop - Art. przypadł kielczanom do gustu. Obecność aż tak licznego grona wiernych widzów poświadcza to, że po tygodniu pracy potrzebujemy dawki humoru i radości.
Właśnie warszawski Kabaret Moralnego Niepokoju w zabawnej scence kiedy to dwóch rodaków pracujących w Londynie nie mogło się za nic porozumieć z Anglikiem, bo nie znali ani słowa po angielsku pokazał, że nasze wielkie mniemanie o sobie często nie idzie w parze z wiedzą. – Jak nie opanujemy języków, to nie dojedziemy do Europy i pozostanie nam na zawsze upokorzenie i praca na zmywaku – podsumowali. Mistrzowsko odegrali też scenkę z pobytu polskiej rodzinki na wakacjach nad morzem. Kelner, który serwował ryby za wygórowane ceny został nazwany złodziejem, a mąż, który nie chciał dogadzać żonie i jej bratu, zaprosiła go na wspólny urlop dziadem. – Nie dziaduj, tylko kupuj – krzyczeli na biedaka trzymającego się za kieszeń.

Grunt to rodzinka.

Sceny z życia typowej polskiej rodzinki zostały wyśmiane przez kabaret Jurki. Do rangi bohatera urósł synek, wychwalony przez mamusię, który zarabia na życie kradzieżami, a nieudacznikiem był tatuś po polonistce, który przynosi do domowego budżetu grosze. " Im bogatsza jest rodzinka, tym daje dzieciom więcej wartości”, "Miłości często dostarcza sąsiadka, nie żona”, " Ojciec przydaje się tylko do wyprowadzania psa” – wyśmiewali rodzinne układy. – Dawniej byliśmy na dwóch pokojach, teraz mamy trzy piętra, cztery łazienki, nie wiadomo w której się załatwić, w której nogi umyć – zastanawiał się właściciel posesji.

Z kolei w skeczach kabaretu Widelec sporo było o pracowitości Polaków. – Jestem w pracy a nie w robocie – wyjaśniał zatrudniony przy budowie autostrady. – Jakbym był w robocie, to bym robił, ale nie jestem. Wobec braku chętnych do ukończeniu budowy autostrady postanowiono zatrudnić wszystkich bezrobotnych. – Pracowałeś pan gdzieś poprzednio – pyta pracodawca. Długopisy składałem – odpowiada. W sumie to jeden. A pstrykał? Oczywiście. Proszę zapisać w ankiecie monter urządzeń zaawansowanych technologicznie. Wcześniej musicie przejść jeszcze szkolenie, wybieracie unijne czy po polsku? Po polsku. To piszcie, że już się odbyło, macie zaliczone.

Gwiazdy kabaretu Chyba sporo mówili o zalewającej nas chińszczyźnie, że nawet włoszczyzna to już chińszczyzna i o tym, że nasze życzenia nie idą w parze z możliwościami. Ja chcę więcej pieniędzy dla kolei – mówił zdesperowany pasażer. A ja chce wolności dla Tybetu, skwitował jego oponent. Była też mowa o tym, że Amerykanie ułatwiają sobie życie, a Polacy komplikują. Na amerykańskiej puszce z orzeszkami jest instrukcja, otworzyć, zjeść orzeszki, a na polskich mrożonych pierogach, jedynie odmrozić, więc odmroziłem i zjadłem surowe – przyznał oszukany Polak.

A z czego śmieją się obecnie gwiazdy znanych kabaretów? Z tego, że nie idzie nam budowa autostrad, że słabo znamy języki obce, nie mamy zbyt wielkiego zapału do pracy i nasze rodziny też kuleją, kobiety mają duże wymagania, a mężczyźni nie potrafią im sprostać.

 

Nagrodzeni w Eurogminie

VII edycja plebiscytu "Euro-Gmina 2009/2010” województwa świętokrzyskiego została rozstrzygnięta. Organizatorzy nagrodzili zwycięzców w Wojewódzkim Domu Kultury w Kielcach.

Statuetki wręczali wicewojewoda świętokrzyski Beata Oczkowicz, marszałek Województwa Świętokrzyskiego Adam Jarubas oraz dyrektor agencji Pop-Art i współorganizator plebiscytu Jerzy Chrobot.

– Plebiscyt EURO-GMINA to znakomita okazja do prezentacji świętokrzyskich gmin i ich gospodarzy. Uroczystość wręczenia statuetek odbywa się pierwszy raz po wyborach samorządowych a więc na sali są zwycięzcy, ci pozytywnie zweryfikowani przez mieszkańców – mówił marszałek Jarubas gratulując wszystkim zwycięstwa w plebiscycie. Marszałek przypomniał, że 3.4 środków na inwestycje wykorzystywane są właśnie przez samorządy.

- Życzę, żebyście mieli wspaniałe plany i byście je realizowali – mówiła wicewojewoda Oczkowicz. Jerzy Chrobot podkreślał, że w plebiscycie nagrodzeni zostali najlepsi z najlepszych.

Pierwszym nagrodzonym był marszałek Adam Jarubas, który otrzymał nagrodę specjalną za wspieranie samorządów w pozyskiwaniu środków unijnych oraz dynamiczny rozwój regionu.

Super Powiatem Roku został powiat Kielecki, Tytułem Super Starosty Roku nagrodzono Stanisława Masternaka, starostę powiatu sandomierskiego.

Nagrodę Specjalną dla Prezydenta Roku otrzymali: Wojciech Lubawski, prezydent Kielc za realizację największych inwestycji w województwie świętokrzyskim oraz Wojciech Bernatowicz, prezydent Starachowic za dynamiczny rozwój miasta.

Tytuł Prezydenta Roku 2010/2011 powędrował do Jarosława Wilczyńskiego, prezydenta Ostrowca Świętokrzyskiego.

Tytuł prezydenckiego Miasta Roku otrzymało Skarżysko-Kamienna.
Miasto – Gminą Roku została Włoszczowa.

Tytuły Burmistrza Roku, otrzymali: Jan Głogowski, burmistrz Małogoszcza oraz Jacek Tarnowski, burmistrz Połańca.

Z kolei Super Burmistrz to: Jerzy Borowski burmistrz Sandomierza, Super Miasto- Gmina to Skalbmierz.

Robert Jaworski – burmistrz Chęcin otrzymał tytuł Lidera w Pozyskiwaniu Środków Unijnych.

Statuetkę Wójta Roku przyznano Maciejowi Lubeckiemu – wójtowi gminy Miedziana Góra.

Tytuł Super Wójta Roku otrzyma Stanisław Barycki, wójt gminy Sitkówka Nowiny. Super Gminą Roku została Zlota.

Wójt gminy Bieliny Sławomir Kopacz otrzymał Nagrodę Specjalną za Innowacyjny Projekt Turystyczny – wioska średniowieczna, promujący gminę i region świętokrzyski zaś Tadeusz Tkaczyk, wójt gminy Strawczyn nagrodę specjalną za wspieranie sportu i rekreacji poprzez wybudowanie nowoczesnego kompleksu obiektów.

Wśród gmin, Imielno zostało wyróżnione za gospodarkę i przedsiębiorczość, Łoniów za edukację i sport, Radków – inwestycje, a Łopuszno za rozwój infrastruktury.

Wyróżnienie za gospodarkę i przedsiębiorczość przyznano także Markowi Krakowi przewodniczącemu Zarządu Związku Gmin Gór Świętokrzyskich. Miasto-gminy otrzymały wyróznienia: Daleszyce za edukację, Ćmielów za sport, Osiek za inwestycje, Ożarów za ochronę środowiska.

VII Plebiscyt ,,Euro-Gmina” to znakomita okazją do przedstawienia własnych osiągnięć, skuteczna promocja najbardziej wartościowych inicjatyw oraz okazja do pokazania dorobku samorządów najlepszych z najlepszych. Przyznał to także Krzysztof Daukszewicz, który powitał i pożegnał laureatów autorskimi tekstami: piosenkami, dowcipami.

– Z radością zauważam zmiany , kiedy wracam na świętokrzyską ziemię - powiedział satyryk gratulując wszystkim nagrodzonym.

 

"Nastrojowy Bajor zaśpiewał w Kielcach"

W sobotę w Wojewódzkim Domu Kultury w Kielcach publiczność wysłuchała najbardziej znanych utworów Jonasza Kofty i Marka Grechuty w wykonaniu Michała Bajora.
Główna sala była zapełniona po brzegi. Publiczność powitała artystę gromkimi brawami i od pierwszych dźwięków przeniosła się w świat poezji i liryki. –Witam w Kielcach już po raz ostatni z tą płytą, ponieważ zaczynamy przygotowania do kolejnego krążka – mówił Michał Bajor, który zaczął od utworu Grechuty „Niepewność”. W Kielcach podczas recitalu promował on dwupłytowy album z piosenką literacką zatytułowany” Michał Bajor – piosenki Marka Grechuty i Jonasza Kofty. Jego występ miał rozpowszechnić wielki dorobek artystyczny tych dwóch twórców. Koncert zorganizowała agencja artystyczna POP-ART. Jerzego Chrobota.

 

"Publika była zachwycona"

,,Sztukę kochania" w Kieleckim Centrum Kultury wystawiono nie po raz pierwszy, po raz kolejny publiczność bawiła się znakomicie, słuchając i obserwując filuterne historyjkio ,,tych,, damsko-męskich sprawach.
O seksie i pożądaniu można mówić i bez nadmiernego zadęcia ani też bez wulgarnego wyuzdania. ,, Sztuka kochania" sprostała temu zadaniu. Nasze projekcje, ukryte fantazje ukazuje z przymrużeniem oka, lekkością, filuternością.

Opowiedziane historiei ich bohaterowie są odbiciem troszkę niedopowiedzianym, a czasem przerysowanym naszych własnych doświadczeń. Pewnie każdy odnalazł w nich coś z siebie lub z jakiegoś etapu swojego życia, którego ważnym przecież elementem jest ars amandi.

To oczywiście nie byłoby możliwe bez doskonałej obsady. Rewelacyjny w rolach komediowych PIOTR GĄSOWSKI wielokrotnie doprowadzał widownię do szczerego rozbawienie. Zwłaszcza wówczas, gdy zachęcał publikę do dokańczania niedopowiedzianych zdań z wiersza Bolesława Leśmiana.

Świetnie wypadli niezmiennie zjawiskowa i kobieca KATARZYNA SKRZYNECKA oraz JAKUB PRZEBINDOWSKI, ANNA OBERC, którzy perfekcyjnie wcielili się w role postaci. Wszystko okraszone było spora dawką flirtu i fantazji.

Maja Sikorowska zabrała publiczność w greckie klimaty

Co powstaje z połączenia polskiej i greckiej krwi? Jaki kształt może przybrać wrażliwość tych dwóch różnych zakątków świata w zestawieniu z muzyką klemzerską?
Odpowiedzi na te pytania poznali ci wszyscy, którzy w sobotni wieczór mieli okazję posłuchać koncertu Mai Sikorowskiej i zespołu Kroke.
- Mam dwa serca i dwie dusze i jakoś sobie z tym nadmiarem radzić muszę – śpiewała Maja Sikorowska. Podczas koncertu w Kielcach pokazała, że Kraków i Saloniki nie leżą wcale tak daleko od siebie. Jej występ w Kieleckim Centrum Kultury sprawił, że słuchacze już teraz zaczęli marzyć o wakacjach na greckich plażach.
Ale choć dominował język grecki, w muzyce dało się słyszeć także akcenty muzyki bałkańskiej, orientalnej, klezmerskiej. W takiej niezwykłej dźwiękowej mieszance etnicznej specjalizuje się zespół Kroke, który wystąpił z Mają Sikorowską.

Siła miłości według KSM

Sala Kieleckiego Centrum Kultury już od godziny 19,30 był wypełniona po brzegi, bo przecież w mieście kabaretu KSM aż roi się od fanów tej jednej z najlepszych formacji w Polsce. Jeszcze przed włączeniem kamer na scenie gości powitali Marcin Szczurkiewicz i Karol Golonka, którzy jako świetni worm’uperzy, nakłonili publiczność do witania wszystkich gwiazd gromkimi brawami.

A gwiazd, w programie Kabaretowa Siłą Miłości, którego gospodarzem był kabaret Skeczów Męczących, nie brakowało. Na scenie już przy pierwszym utworze wieczoru pojawili się zaproszeni goście, czyli Joanna Bartel, Natalia Lesz, Kabaret Nowaki, oraz kabaret Pod Wydrwigroszem. Motywem przewodnim programu była… miłość i różne jej odcienie. Streszczając pokrótce fabułę: Kłaku, genialny bohater stworzony przez Jarka Sadzę stracił dziewczynę, a dwóch jego kolegów, czyli Śliski (Karol Golonka) i Eryk (Marcin Szczurkiewicz) za punkt honoru obrali sobie, aby wspomagać kolegę w tych traumatycznych przeżyciach i najlepiej znaleźć mu nową miłość. Bo przecież nic nie leczy lepiej złamanego serca, niż kolejne uczucie. Kłaku nie jest jednak do końca przekonany o tym, czy chce się po raz kolejny wiązać…
Pomiędzy historiami o szukaniu dziewczyny dla Kłaka w agencji towarzyskiej, wśród polskich celebrytów (a Kłaku szukał u Maciej Stuhra, Grzegorza Skawińskiego, czy też u Piotra Kupichy), na scenie pojawiają się goście, w swoich najlepszych numerach. Widzimy więc kabaret Nowaki ze skeczem o dziwnym hotelu, kabaret Pod Wyrwigroszem ze skeczami o popie i chłopie i jego rodzinie, oraz o tym, co by było gdyby bitwa pod Grunwaldem miał się odbyć w dzisiejszych czasach. Joanna Bartel opowiada o tym, dlaczego lepiej jest być singlem, a Natalia Lesz na scenie świetnie odgrywa…Natalię Lesz.

Najmocniejszym jednak punktem programu jest Kabaret Skeczów Męczących. Chłopaki naprawdę dali z siebie wszystko i pokazali, że nie przez przypadek trafili do czołówki najlepszych. Ich premierowe skecze i piosenki, zwłaszcza to o kolędzie duszpasterskiej sprawiły, że publiczność dosłownie płakała ze śmiechu.

Jako, że program nagrywany był specjalnie dla telewizji wszystko musiało być na najlepszym poziomie artystycznym i technicznym. Nie obyło się bez dubli, bo komuś nie zadziałał mikrofon, albo kto nie stał, tam gdzie powinien. Generalnie jednak program Kabaretowa Siła Miłości wart jest polecenie, a kielecka publiczność, która bardzo rytmicznie i gorąco oklaskiwała wszystkie występy na pewno nie nudziła się podczas nagrywania. Bo nawet tak wydawałoby się mało zabawne tworzenie zajawek, czyli krótkich zapowiedzi dla telewizyjnej „Dwójki” w wykonaniu kabaretu Skeczów Męczących jest niezłą zabawą.
Zapraszamy do oglądania Kabaretowej Siły Miłości, programu, którego gospodarzem był Kabaret Skeczów Męczących. Emisja już 26 lutego o godzinie 20,05 i o godzinie 21 (druga cześć) w TVP 2. Naprawdę warto!

Tłumy na koncercie „Leopold Kozłowski i przyjaciele"

Mam do was interes: jak będziecie obchodzić swoje 120-urodziny, to zaproście mnie do siebie. Będę grał i śpiewał. A VAT odliczę – tak żegnał się w sobotni wieczór 93-letni Leopold Kozłowski z kielecką publicznością, która przyjęła go entuzjastycznie.

„Ostatni klezmer Galicji”, „Skarb Kazimierza”, tak jest nazywany ten niezwykły człowiek - legenda. Pianista, kompozytor i dyrygent, niezmordowany propagator piosenek i kultury żydowskiej. Nic dziwnego, że koncert „Leopold Kozłowski i przyjaciele” przyciągnął do Wojewódzkiego Domu Kultury w Kielcach tylu widzów, że konieczne były dostawki.

Aż trudno było uwierzyć że akompaniujący artystom przez ponad dwie godziny na fortepianie, śpiewający, sypiący dowcipami i anegdotami Poldek, jak go nazywają bliscy, ma już 93 lata! Gdy prowadzącemu koncert Jackowi Cyganowi wyrwało się trochę niefortunne stwierdzenie „wystąpił Leopold Kozłowski i… chór z nim” (aż się zaczerwienił!), w rewanżu Kozłowski tak zaanonsował kolejny utwór: - Słowa Jacek Cygan, muzyka też kradziona…

Było nie tylko wesoło, ale często nostalgicznie, zwłaszcza przy pieśniach o krakowskim Kazimierzu, przy „Rodzynkach z migdałami”, „Balladzie o Szmuliku”, „Mein Jidisze mame”. Leopold Kozłowski wystąpił z przyjaciółmi: autorem piosenek Jackiem Cyganem, krakowskimi aktorami Martą Bizoń, Katarzyną Jamróz, Renatą Świerczyńską, Kamilą Klimczak, Andrzejem Rogiem, skrzypaczką Haliną Jarczyk i akordeonistą Jackiem Hołubowskim.

Koncert zakończył się bardzo sympatycznie, bo po burzy oklasków, Jerzy Chrobot, właściciel agencji „Pop-Art.”, która zorganizowała koncert, wręczył sędziwemu artyście grafikę z jego pogodną karykaturą wykonaną przez Sławomira Golemca i sentencją „Gdy ręce kładzie na klawisze, to całą jego duszę słyszę”. Dziękując za prezent, Leopold Kozłowski złożył takie życzenia kieleckiej publiczności: „Mówią, że pieniądze to plaga świata. Więc niech Pan ześle na was tę plagę!”.

Niezmordowany Poldek długo jeszcze po koncercie podpisywał w kuluarach książkę „Klezmer”, o swoim barwnym życiu, napisaną przez Jacka Cygana.

 

 

Sylwestrowy koncert w WDK

Słynne świętokrzyskie śpiewaczki Magdalena Idzik i Renata Drozd dały niesamowity popis na koncercie sylwestrowym w Wojewódzkim Domu Kultury w Kielcach.

Całą sala Wojewódzkiego Domu Kultury wypełniona była po brzegi.
O 21.30 rozpoczęła się w Sali widowiskowej WDK Wielka Sylwestrowa Gala z Szampanem.

Zgromadzona publiczność zachwycała się fenomenalnymi wykonaniami najpiękniejszych przebojów wszechczasów, arii i duetów z operetek, musicalowych hitów oraz piosenek filmowych. Były też polki, walce i tanga… Słowem – szampańska zabawa.

Swoim niepowtarzalnym głosem zachwycali Magdalena Idzik, Renata Drozd, Kamil Pekala oraz Tomasz Janczak. Towarzyszył im Strauss Ansamble – zespół muzyki wiedeńskiej, w skład którego wchodzą muzycy Filharmonii Świętokrzyskiej.

Bogaty i niezwykle zróżnicowany repertuar przyciągnął komplet publiczności, która gorącymi brawami nagrodziła wykonawców.

"Wielcy artyści i wspaniały koncert"

Orkiestra Polskiego Radia – Amadeus zaprezentowała w niedzielę w Kielcach niezwykłe muzyczne zestawienie dwóch różnych kompozytorów. Publiczność słuchała „Cztery pory roku” Antoniego Vivaldiego oraz „Cztery Pory Życia” Astora Piazolli.

Wielkim atutem Amadeusa, który jest jednym z najlepszych światowych orkiestr jest jego dyrygent – Agnieszka Duczmal, mistrzyni batuty, która jako pierwsza kobieta-dyrygent wystąpiła na scenie mediolańskiej La Scali.
Koncert, który zorganizowała agencja Pop-Art przyciągnął rzesze fanów Astora Piazolli oraz Antoniego Vivaldiego. Publiczność wsłuchiwała się w niezwykłe widowisko muzyczne, które zostało wykonane na tle obrazu Mariusza Kałdowskiego.

 

,,Hipnoza na scenie"


Hipnotyzującą sztukę w reżyserii Wojciecha Malajkata, na podstawie komedii naukowej Hipnoza Antoniego Cwojdzińskiego mogli zobaczyć kielczanie w WDK. W role psychiatry Jana i pacjentki wcielili się Rafał Królikowski oraz Beata Ścibakówna.
Hipnoza to dojrzałą, pełna humoru historia, ukazująca relację pomiędzy dwojgiem, różnych od siebie ludzi. Aktorom udało się stworzyć postacie barwne i prawdziwe. Na pierwszy plan wysuwa się szczególnie rola Beaty Ścibakówny. Z wdziękiem odegrała rolę ekscentrycznej i pewnej siebie aktorki teatralnej - poradziła sobie zarówno w sytuacjach wymagających powagi, jak również tych pełnych komizmu.
Rafał Królikowski wcielił się w poważnego i ogarniętego pasją psychiatry i choć odegrał rolę mniej brawurową, to jednak wpisującą się doskonale w konwencje schematu komedii naukowej Cwojdzińskiego.

Muzyczne gwiazdy i świetna zabawa na koncercie charytatywnym

Przez dwie godziny dwa tysiące ludzi bawiło się przy rytmach muzyki zespołów Top One i Papa D. Dochód ze sprzedaży biletów-cegiełek zostanie przekazany na zakup wyprawek szkolnych i pomocy naukowych dla dzieci ze świętokrzyskich szkół.

W tym roku zadanie zapewnienia rozrywki nabywcom biletów powierzono zespołom Top One i Papa D. Imprezę rozkręcili panowie z Top One. Kilka dobrze znanych wszystkim discopolowych kawałków postawiło na nogi kilkaset osób. Pod sceną zrobiło się tłoczno i bardzo tanecznie. Pląsali młodzi i starsi.

W drugiej części koncertu zagrał zespół Papa D z liderem Pawłem Stasiakiem. Panowie przypomnieli swoje starsze przeboje z początków swojej muzycznej działalności, jak "Królowa fal” czy " Nietykalni”. Zaprezentowali również swoje najnowsze kawałki, dzięki którym w ostatnich latach znów wdarli się przebojem na szczyty list muzycznych. Publika długo oklaskiwała wykonawców i nie chciała ich puścić ze sceny.

Wakacyjny Kabareton pełen gwiazd

Prawdziwą terapię śmiechem zafundowała kielczanom agencja POP-ART, która już po raz drugi zorganizowała Wakacyjny Kabareton. Przed rozbawioną publicznością wystąpiła śmietanka polskiej sceny kabaretowej.

Na pierwszy ogień poszła młoda grupa Weźrzesz i już pierwszym skeczem pokazała, że nie przypadkiem znalazła się w programie pełnym gwiazd. Zdobywcy czwartego miejsca na przeglądzie PAKA potrzebowali tylko kilku minut, by rozbawić publiczność do łez skeczem "Randka”.

Nie zawiódł też dobrze wszystkim znany kabaret Łowcy.B. Samym swoim pojawieniem się na scenie Mariusz Kałamaga w kultowym już żółtym swetrze wywołał salwę śmiechu, a potem wraz z kolegami nie dawał widzom chwili wytchnienia. Nieco absurdalny humor prezentowany przez sympatycznych chłopaków wyraźnie trafił do kielczan. Pomysłowy śpiew gospel o kupnie nowego portfela nagrodzili gromkimi brawami, a koncert na…pralce i rurze od odkurzacza, sądząc po reakcji publiczności, okazał się hitem wieczoru.

Następnej grupy nikomu nie trzeba było przedstawiać. Kielecki Kabaret Skeczów Męczących w swoim rodzinnym mieście ma rzesze fanów. Chłopcy pokazali, że trzymają formę. Nowy skecz parodiujący program telewizyjny "Kocham cię Polsko” zrobił furorę. Nie mogło oczywiście zabraknąć "Hymnu na Euro 2012”, który każdy szanujący się fan kabaretu zna na pamięć.

Jako ostatni na scenie zaprezentował się wrocławski kabaret Neo-Nówka i pokazał prawdziwą klasę. Było trochę nowych, a trochę dobrze już znanych skeczy, na które publiczność reagowała śmiechem do łez i tym sposobem kabaretowy wieczór dobiegł końca.

W przerwach występów odbywała się licytacja plakatów z autografami wszystkich gwiazd kabaretonu. Całkowity dochód zostanie przeznaczony na pomoc powodzianom. Kielczanie pokazali wielkie serca! Już pierwszy plakat osiągnął cenę 130 złotych!

Firma "Elmar"- Jędrzejów 2010- impreza firmowa

"Euro-Gmina 2009/2010”

VI edycja plebiscytu "Euro-Gmina 2009/2010” województwa świętokrzyskiego została rozstrzygnięta. Organizatorzy nagrodzili zwycięzców w Wojewódzkim Domu Kultury w Kielcach.
Statuetki wręczali wojewoda świętokrzyski Bożentyna Pałka-Koruba, członek Zarządu Województwa Świętokrzyskiego Marek Gos, przewodniczący Sejmiku Województwa Świętokrzyskiego Tadeusz Kowalczyk oraz dyrektor agencji Pop-Art i współorganizator plebiscytu Jerzy Chrobot. – Uroczystość odbywa się pod chmurą powodzi, która przeszła przez nasze województwo. Dziękuję samorządom i sztabom kryzysowym, które radziły sobie w tych trudnych chwilach. A zwycięzcom plebiscytu życzę, żebyście potrafili cieszyć się tymi nagrodami, bo oznaczają one, że dobrze wypełniliście zadania w waszych samorządach – mówiła wojewoda Pałka-Koruba. Jerzy Chrobot podkreślał, że w plebiscycie nagrodzeni zostali najlepsi z najlepszych.

Tytuł prezydenckiego Miasta Roku otrzymały Starachowice, natomiast Super Prezydenta Roku – Wojciech Lubawski, prezydent Kielc. Super Powiatem Roku został powiat buski. Tytułem Super Starosty Roku nagrodzono Kazimierza Kotowskiego, starostę powiatu opatowskiego. Nagrodę za całokształt osiągnięć w kadencji 2006-2010 wręczono Edmundowi Kaczmarkowi, staroście powiatu jędrzejowskiego.

Miasto – Gminą Roku został Pińczów. Tytuły Burmistrza Roku, otrzymali: Wojciech Furmanek, burmistrz Daleszyc oraz Marcin Majcher, burmistrz Ożarowa. Z kolei Super Burmistrzowie Roku, to: Robert Jaworski – burmistrz Chęcin, Piotr Wąsowicz – burmistrz Buska-Zdroju i Andrzej Iskra – burmistrz Staszowa. Nagrody główne za całokształt osiągnięć w kadencji 2006-2010, wręczono: Jerzemu Borowskiemu – burmistrzowi Sandomierza i Michałowi Markiewiczowi – burmistrzowi Skalbmierza.
Statuetkę Wójta Roku przyznano Jerzemu Murzynowi – wójtowi gminy Bodzechów, Leonardowi Świerczyńskiemu - wójtowi Mniowa oraz Tadeuszowi Sułkowi – wójtowi gminy Złota. Tytuł Super Wójta Roku otrzymali Sławomir Kopacz, wójt gminy Bieliny oraz Marek Staniek, wójt Iwanisk. Nagrody główne za całokształt osiągnięć w kadencji 2006-2010 przypadły: Marianowi Burasowi – wójtowi gminy Morawica, Józefowi Siwkowi - wójtowi gminy Krasocin oraz Tadeuszowi Tkaczykowi – wójtowi gminy Strawczyn. Wyłonione w plebiscycie Gminy Roku, to Miedziana Góra i Pacanów. Super Gminą Roku została Sitkówka – Nowiny.

Wśród gmin, Łagów został wyróżniony za gospodarkę i przedsiębiorczość, Łoniów za rolnictwo i sadownictwo, Nagłowice za sport, Piekoszów – inwestycje, a Zagnańsk w dziedzinie ekologii.
Wyróżnienie za infrastrukturę przyznano także miasto – gminie Kazimierza Wielka.
Nagrodą specjalną "Za wspieranie samorządów i firm w pozyskiwaniu środków unijnych”, uhonorowano Ryszarda Zbróga, prezydenta Staropolskiej Izby Przemysłowo-Handlowej.
W przerwach pomiędzy wręczaniem statuetek, odbywały się występy artystyczne. Zaprezentował się między innymi duet Dominika Żukowska i Andrzej Korycki, którzy zagrali i zaśpiewali piosenki żeglarskie.

 

10 maja 2010r.odbyło się uroczyste wmurowanie kamienia węgielnego pod budowę Państwowej Szkoły Muzycznej I i II stopnia im.Ludomira Różyckiego zorganizowane przez Agencje POP-ART. Z takiego projektu Kielce mogą być dumne. To będzie szkoła na miarę XXI w- gratulował podczas uroczystości Wiktor Jędrzejec, Dyrektor Departamentu Szkolnictwa Artystycznego i Edukacji Kulturalnej z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Nowa siedziba będzie gotowa w czerwcu 2011r. Główny wykonawca to firma UNIMAX S.A.

KONCERT ZESPOŁU

,,RAZ DWA TRZY”

Owacją na stojąco nagrodziła publiczność sobotni koncert zespołu Raz, Dwa, Trzy w kieleckiej hali widowiskowej, promujący jego najnowszą płytę „SkąDokąd”.

Po dwóch płytach z piosenkami innych autorów – Agnieszki Osieckiej i Wojciecha Młynarskiego - grupa wreszcie zaprezentowała własne utwory. Piosenki z najnowszego krążka „SkąDokąd” nie zaskakują nowym brzmieniem. Pojawia się wprawdzie trochę reggae w „Już" czy bossanovy w „Upał roztapia granice miasta". Ale większość utworów to ballady w stylu... Raz, Dwa, Trzy. Jak widać muzyczne eksperymentowanie tej grupy kończy się tam, gdzie zwykle. Ale to chyba dobrze, bo za takie właśnie, własne brzmienie fani ich kochają od dwudziestu lat.

Na uwagę zasługują teksty Adama Nowaka. To proste pytania bez odpowiedzi: o to, skąd pochodzimy i dokąd zmierzamy oraz jaki jest sens „wszystkiego pomiędzy”. Dużo tam liryki, filozoficznych pytań o sprawy ostateczne, ale słucha się tych piosenek dobrze, dzięki skromności i naturalności, z jaką autor podchodzi do bardzo poważnych problemów. „Oto papieros w dłoni" czy „Upał roztapia granice miasta" zostają w pamięci widzów. Jak zwykle mocną stroną koncertu była grupa muzyków towarzyszących Nowakowi. Wysmakowane aranżacje, naturalne brzmienie osiągnięte dzięki instrumentom akustycznym, w którymi harmonijnie współgrają partie elektryczne – to duże atuty sobotniego spektaklu muzycznego.

Oprócz nowych utworów artysta zaprezentował stare przeboje, takie jak „Trudni nie wierzyć w nic”, „I tylko to wiem” czy „Jutro możemy być szczęśliwi”. Nic więc dziwnego, że publiczność, choć miała już za sobą dwie i pół godziny koncertu (na początku wystąpił jako support młody zespół „Twilite”), zgotowała szykującemu do zejścia ze sceny Adamowi Nowakowi owację na stojąco i domagała się bisów. Jak zwykle nie zawiódł. – I za to go kocham. Bo muzyka, świetne piosenki to jedno, ale liczą się też perfekcja w każdym utworze „na żywo”, ogromny szacunek dla widzów, no i skromność oraz „normalność”, tak niezwykła u artystów tej klasy – powiedziała nam po koncercie pani Magda z Kielc, która przyznała, że niemal od 20 lat jest wierną fanką zespołu Raz, Dwa, Trzy. "Echo Dnia"

 

WALENTYNKOWY SPEKTAKL

"MATEMATYKA MIŁOŚCI"

Spektakl muzyczno - teatralny „Matematyka miłości”, sprowadzony przez agencję Pop - Art na Walentynki do Wojewódzkiego Domu Kultury w Kielcach, nie jest komedią. Jeśli wywołuje śmiech, to gorzki, autoironiczny. Opowiada o zawiedzionej aktorce, która ukrywała swój związek z żonatym mężczyzną, znanym politykiem, a także o żonie króla tanga, która potrafiła grać lepiej od aktorki i zatrzymała swego mężczyznę na zawsze.

Dwie dusze Aloszy Awdiejewa. Niezwykły koncert w kieleckim WDK

Ciepły głos Aloszy i towarzyszacy mu akompaniament gitar rozgrzał kielecka publicznosć, która szczelnie wypełniła salę Wojewódzkiego Domu Kultury w
Kielcach, by podziwiać wyjatkowego artystę.
Występ okazał się idealny w mroźny, zimowy wieczór. Nastrojowe ballady i żywiołowe piosenki śpiewane w językach rosyjskim i polskim Awdiejew przeplatał zabawnymi monologami, które publiczność co rusz nagradzała gromkimi brawami. Gawędy artysty przenosiły w inny świat, zmuszały do zadumy, ale i do śmiechu, a piękne i melodyjne piosenki zachęcały do zabawy. Wszechstronny Rosjanin o duszy Polaka, opowiadając anegdoty, wykorzystywał też swój talent aktorski, a występując w towarzystwie jedynie dwóch wspomagających go muzyków - udowodnił, że dobra zabawa nie musi od razu wiązać się wielkim show.
Koncert Aloszy Awdiejewa zorganozowała Agencja POP-ART, w ramach cyklu ,,Zaczarowane Koncerty".

 

WIELKA SYLWESTROWA GALA ,,TRZECH TENORÓW”

"Gdy na piętrze Wojewódzkiego Domu Kultury trwał bal, to w sali z widownią śpiewało trzech sprowadzonych przez Agencję Pop Art tenorów: Adam Zdunikowski, Paweł Skałuba i Dariusz Stachura z towarzyszeniem Orkiestry Strauss Ensemble. Soliści zaraz na początku zaśpiewali arię z operetki Baron Cygański: "Wielka sława to żart, książę błazna jest wart, złoto toczy się w krąg, z rąk do rąk, z rąk do rąk”... A prowadzący koncert pianista Artur Jaroń skutecznie zachęcał publiczność, by też zabrała głos. " Echo Dnia"

Koncert Katarzyny Groniec

Najwieksze przeboje

Od najlepszej strony pokazała się swoim fanom Katarzyna Groniec. W sobotni wieczór w sali Wojewódzkiego Domu Kultury śpiewała piosenki smutne, nostalgiczne, radosne, dowcipne.

Koncert
 Andrzeja Koryckiego i Dominiki Żukowskiej
którzy zaśpiewali
nieśmiertelne pieśni Bułata Okudżawy, Włodzimierza Wysockiego
oraz Żanny Biczewskiej

Kombatancki wieczór Grzegorza Turnaua

Żartował z siebie i własnej 25 letniej historii, a słuchacze śpiewali razem z nim jasno dając do zrozumienia, że artysta z przeszłością też im się podoba.

- Ten wieczór będzie cokolwiek kombatancki, bo prawie dokładnie 25 lat temu na festiwalu piosenki studenckiej zaśpiewałem i zostałem zauważony – ostrzegł zebranych tłumnie w sali WDK słuchaczy Grzegorz Turnau.

Dla wielu ta informacja nie było zaskoczeniem, niektórzy tak jak Stanisława Zacharko byli na tym koncercie w Rotundzie i dobrze pamiętali jak młody Grzegorz śpiewał Szekspira.

On jednak wyznał, że powodem występu ćwierć wieku temu nie była miłość do poezji a zupełnie erotyczne zainteresowanie koleżanką z klasy, na którą to koleżankę piosenka miła wywrzeć wpływ. – Niestety, nic takiego się nie stało, ale zwycięstwo w festiwalu zobowiązywało, były więc kolejne piosenki - dodał. Jedną można potraktować jako autoprzestrogę pod znamiennym tytułem” Nim napiszesz wiersz”. Echo Dnia

Walce, tanga, polki, ogniste czardasze - to wszysto i wiele więcej można było usłyszeć podczas Jubileusz Strauss Ensemble

Nie zabrakło muzyki z popularnych filmów, a także hitów operetkowych i musicalowych.

W różnorodnych klimatach odbył się koncert zespołu Strauss Ensemble w Kieleckim Centrum Biznesu z okazji jubileuszu dziesięciolecia istnienia zespołu.
Członkowie Strauss Ensemble, na co dzień muzycy Filharmonii Świętokrzyskiej, to prawdziwi czarodzieje nastroju.

- Nigdy nie myślałem, że będę wykonywał muzykę lekką, miłą i przyjemną - wyznał Artur Jaroń, pianista i gospodarz wieczoru. -To mój kolega perkusista Bogusław Olczyk jest sprawcą powstania zespołu. Męczył mnie, usilnie namawiał. W końcu zgodziłem się. Dzięki jego uporowi zespół powstał, dużo koncertuje i cieszy się powodzeniem. Na nasz jubileuszowy wieczór zaprosiłem grono przyjaciół, którzy nas wspierają. Jednym z nich jest znany meloman i smakosz dobrej muzyki Jerzy Misiak, prezes Zakładów Wytwórczych Społem.

W koncercie uczestniczyli znakomici artyści, często występujący z kieleckim zespołem. Dużymi brawami powitano solistkę Teatru Muzycznego w Gliwicach - Małgorzatę Długosz, uchodzącą za jeden z najpiękniejszych głosów sopranowych. Ulubienica publiczności, kielczanka Magdalena Idzik, wielokrotnie brała udział w koncertach na terenie kraju i za granicą, między innymi w Winnicy.

Obie panie oczarowały widownię nie tylko pięknymi glosami, urodą, ale także wytwornymi kreacjami. W koncercie wystąpił tenor Mieczysław Błaszczyk, solista Opery Śląskiej, często goszczący w Kielcach. Natomiast debiut sceniczny w Kielcach miał Jan Michalak, bas - baryton. W programie znalazły się hity muzyki rozrywkowej, miłosne duety. Po raz pierwszy zespół zaprezentował się w rytmach swingujących wykonując przebój Glena Millera Chatanoga Choo-Choo. Na zakończenie soliści wykonali popularny przebój "Żegnajcie przyjaciele” dedykując go wraz z serdecznymi życzeniami zespołowi. Kwiaty złożyli na ręce Artura Jaronia i czarodziejki skrzypiec - Ludmiły Worobec-Witek.

Wieczór zakończyło spotkanie w Patio przy lampce wina i drobnym poczęstunku. Echo Dnia

 

Michał Bajor śpiewał Piosenki Grechuty i Kofty


Kielczanie dlugo nie chcieli wczoraj puścić ze sceny Michała Bajora, który zaprezentował utwory ze swojej najnowszej, szesnastej już płyty. Były to autorskie wersje piosenek Marka Grechuty i Jonasza Kofty.

Trzy takie nazwiska na jednym koncercie sprawiły, że sala Wojewódzkiego Domu Kultury w Kielcach pękała w szwach, a chętnych było tylu, że konieczne okazały się dostawki. Nie zabrakło takich przebojów, jak "Niepewność”, "Tango Anawa”, "Nie dokazuj”, "Pamiętajcie o ogrodach”, "Jej portret”, "Wakacje z blondynką”, a w zapowiedzi utworów artysta wplatał wiele anegdot o Marku i Jonaszu, z którymi się przyjaźnił.

W historii kieleckich koncertów charytatywnych sobotnie wydarzenie zapisze się na długo. Gwiazda wieczoru, zespół Wilki pokazał prawdziwą klasę przekazując z własnej kieszeni 10 tysięcy złotych na pomoce dydaktyczne dla szkoły w Marzyszu. To się nazywa wielkie serce!

- To dla nas ogromna radość móc podarować dzieciakom te pieniądze – mówił wokalista Wilków Robert Gawliński, przekazując czek dyrektorowi placówki i jej małym podopiecznym. – Jesteśmy wdzięczni i zapewniamy, że dobrze je spożytkujemy – dziękowali wzruszeni uczniowie. Lepszego scenariusza na koncert charytatywny, z którego dochód zawsze przeznaczany jest na pomoc dzieciom z regionu, nikt nie mógł sobie wymarzyć! Potem była już tylko fantastyczna zabawa z największymi hitami.

WULKAN ENERGII

Podczas sobotniego koncertu charytatywnego nie było chyba ani jednej osoby, która nie śpiewałaby głośno i nie bujała się w rytm muzyki. Nic dziwnego, bowiem organizatorzy – "Echo Dnia”, Agencja Pop Art i Wojewódzki Szpital Zespolony w Kielcach do udziału w tegorocznej imprezie zaprosili gwiazdy, których nikomu nie trzeba było przedstawiać.

Jako pierwsza zagrała rzeszowska grupa Pectus. Kiedy na scenę wskoczył jej charyzmatyczny wokalista Tomasz Szczepanik, żeńska część widowni była wyraźnie poruszona. Zachwycał nie tylko wyglądem, ale także mocnym, czystym głosem i energią, która szybko udzieliła się licznie zgromadzonym w hali kielczanom. Okazało się, że piosenki grupy są doskonale znane, publiczność głośno śpiewała hity "To, co chciałbym Ci dać” i "Jeden moment” i jeszcze długo nie dała zespołowi zejść ze sceny domagając się bisów. Później zespół został oblężony przez fanki marzące o autografach.

MEGAHITY

Po takim wstępie zespół Wilki nie miał już właściwie trudnego zadania. Rozbawiona i rozgrzana do czerwoności publiczność była gotowa na kolejną dawkę hitów, którą rzecz jasna dostała. Setki gardeł śpiewały z Robertem Gawlińskim "Baśkę”, "Urke” czy "Na zawsze i na wieczność”. Każdy chciał także zdobyć single Wilków, które były nagrodami w konkursie wiedzy na temat odbywających się co roku koncertów charytatywnych. Pytania były proste. Jakie gwiazdy wystąpiły podczas ubiegłorocznej imprezy? Na jaki cel zbierane są pieniądze? Publiczność radziła sobie świetnie, a pękająca w szwach sala do późnego wieczora rozbrzmiewała rockowymi dźwiękami i głośnym śpiewem.


Wakacyjny Kabareton

27 czerwca 2009 na Kadzielni

Gospodarz programu Jerzy Kryszak

 

Prawie cztery godziny trwała zabawa podczas kabaretony na kieleckiej Kadzielni. Publiczność rozśmieszali Kabaret Pod Wyrwigroszem, formacja Chatelet, Kabaret Młodych Panów i Kabaret Skeczów Męczących i świetny jak zawsze Jerzy Kryszak.

Największe owacje zebrali nasi, czyli Kabaret Skeczów Męczących. Panowie udowodnili, że ciągle są na fali. Przed kielecką publicznością urządzili prapremierę nowgo gagu "Hymn Euro 2012”. W niedzielę na festiwalu "TOPTrendy” zobaczyła go cała Polska.

Kabareton otworzył Jerzy Kryszak. Tradycyjnie naśmiewał się z polityków i polityki, nie oszczędził premiera ani prezydenta. Mówił także, dlaczego cieszy się, że przyjechał do Kielc.

Jako pierwszy wystąpił Kabaret Skeczów Męczących. Panowie pokazali swoje najlepsze skecze, z "Weselem” i "Śrubą” na czele. Publika szalała.
Po nich zaprezentował się Kabaret Młodych Panów. Następnie wystąpiła Formacja Chatelet. Kabareton zakończył występ Kabaretu Pod Wyrwigroszem.

 

Prezezs Kopalni Morawica-Józef Dąbek z rodziną

Najlepsze Samorządy
V Plebiscyt „Euro-Gmina 2008/2009”
województwa świętokrzyskiego rozstrzygnięty

 

W Wojewódzkim Domu Kultury w Kielcach na uroczystej gali wręczono nagrody samorządom z naszego regionu, które wykazały się najciekawszymi inicjatywami oraz bogatym dorobkiem z różnorodnych dziedzin.

Uroczystą galę otworzył taneczny występ mistrzów Polski kieleckiego zespołu Studia Tańca i Stylu Rewanż.
Następnie marszałek Adam Jarubas, dyrektor generalny Świętokrzyskiego Urzędu Wojewódzkiego Maria Szydłowska i dyrektor Agencji POP-ART. Jerzy Chrobot wręczyli statuetki.
Główne tytuły
Tytuł Super Prezydenta Roku przyznano Wojciechowi Bernatowiczowi, prezydentowi Starachowic za, ciężką pracę oraz cały dorobek na rzecz miasta. Super Starostą Roku został Edmund Kaczmarek, starosta powiatu jędrzejowskiego, Super Burmistrzem Roku – Krystyna Kielisz, burmistrz Opatowa, Super Wójtem Roku – Marian Buras, wójt Morawicy.
Wyłoniono również najlepsze z najlepszych miast i gmin. Super Miastem Roku zostały Kielce z prezydentem Wojciechem Lubawskim, a statuetkę Super Gminy Roku przyznano Strawczynowi, którego wójtem jest Tadeusz Tkaczyk.
Znaczące tytuły tównież zgarnęli Starosta Roku -  starosta powiatu staszowskiego Romuald Garczewski, Burmistrz Roku – burmistrz Staszowa, Andrzej Iskra i burmistrz Chęcin, Robert Jaworski. Wójtem Roku został wójt gminy Iwaniska Marek Staniek oraz Józef Siwek, wójt gminy Krasocin. Gminą roku została gmina Pawłów z wójtem Ignacym Gieradą. Wśród „miast –gmin” statuetki Miasto-Gmina Roku przyznano dla Bodzentyna, którego burmistrzem jest Stanisław Krak oraz dla Buska Zdroju z burmistrzem Piotrem Wąsowiczem.
Wyróżnienia
Kapituła, która sugerowała się między innymi osiągnięciami samorządów, przyznała wyróżnienia w poszczególnych dziedzinach. Nową Słupię wyróżniono w dziedzinie kultura, Bejsce w infrastrukturze, Bieliny za pozyskiwanie unijnych pieniędzy, Bodzechów za sport, Miedzianą Górę za gospodarkę i przedsiębiorczość, Sitkówkę – Nowiny za profilaktykę zdrowotną, Piekoszów za turystykę i agroturystykę, Skarżysko Kościelne i Daleszyce za służbę zdrowia , Zagnańsk za ekologię, Ożarów za pomoc społeczną, a Pińczów za bezpieczeństwo.


Zespół T.Love 26 kwiecień 2009r.


Muniek Staszczyk walił ze sceny tekstami obrazoburczych piosenek jak z kałasznikowa, a jego zespół dawał decybelami po uszach w niedzielny wieczór, w hali przy ulicy Żytniej w Kielcach. Razem śpiewali: "Tak bardzo chciałbym zostać kumplem Twym", utwór traktujący pana Boga jak kogoś bliskiego, nie stawianego na koturnach. I wszyscy nucili "Warszawę": "Gdy patrzę w twe oczy, zmęczone jak moje To kocham to miasto, zmęczone jak ja..."

Nikt nie został obojętny wobec przypominania prostych, podstawowych prawd: "Ojczyznę kochać trzeba i szanować. Nie deptać flagi i nie pluć na godło”, czy "To najtrudniejsze zawsze jest powiedzieć "nie", gdy mówią "tak". Nikt chyba nie przeoczył mieszanki gniewu, wrażliwości, drwiny w takich tekstach jak: "Ty nigdy nie zrozumiesz mnie, gdzie indziej kupujemy chleb...” lub "Ja wierzę w proste słowa, które są lepsze niż perły, złoto i twój dom”...

Kto kocha, lub się rozstaje też miał swoje: "Tylko Ciebie naprawdę potrzebuję. I kiedy, kiedy znikasz, kiedy Ciebie nie ma, w powietrzu czuję, czegoś mi brakuje..” . I później "Raczej osobno a jednak razem. W jednym mieszkaniu jak kamikadze...”

Na koniec chór z widowni wyręczał solistę przy bisach: "Połóż pistolet na stół. I uprzedzenia wyrzuć w kąt.
Na całym świecie są faszyści, Którzy nienawidzą innych rąk...”

Chwała Agencji Artystycznej Pop Art, że po latach sprowadziła do Kielc T. Love. Bo, jak śpiewa Muniek: "Ja wierzę w proste życie, które jest. Lepsze niż każdy hollywoodzki tekst...” Echo Dnia

28 marca 2009r.
odbył się koncert
Katarzyny Groniec
,,Listy Julii"
ogólnopolska premiera nowej płyty

Przejmujący, wzruszający i nostalgiczny spektakl "Listy do Julii” można było obejrzeć w niedzielę w Kieleckim Centrum Kultury w Kielcach.

Artystka promująca swoją nową płytę przyjechała na zaproszenie agencji Pop Art. Szybko zapełniła się sala i wszyscy trwali w oczekiwaniu na miłosny spektakl.

- Przyjazd Katarzyny Groniec do Kielc to wielkie wydarzenie artystyczne, bo artystka dopiero wczoraj miała premierę swojego recitalu na Przeglądzie Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu, a już dziś gości w Kielcach - zapowiadał Jerzy Chrobot, właściciel Pop Artu. - Czekają nas niesamowite emocje, tym bardziej, że przedstawienie będzie dotyczyć miłości, a nie ma chyba osoby, która by jej w swoim życiu nie przeżyła. Piosenkarce towarzyszy siedmioosobowa orkiestra.

Katarzyna Groniec dała popis wspaniałych zdolności aktorskich, wokalnych i tanecznych. A przy tym jej utwory oparte na płycie Elvisa Costello miały głęboki sens, obrazowały wielką znajomość różnych odcieni miłości i samego życia. " Między nami rośnie mur, a mówiłeś, że rozdzieli nas tylko śmierć”, "dawno leżę gdzieś na życia dnie”. "niemożliwe by trwał wiecznie zachwyt dwóch ciał”- każdy z nas zapewne przekonał się, że dużo w tych słowach jest prawdy. Wszyscy pragniemy kochać i być kochani, ale w życiu często wychodzi całkiem inaczej, pojawia się zdradza czy rozczarowanie.

Na szczęście artystka w poszczególnych wcieleniach aktorskich dała wszystkim nadzieję. - Oprócz miłości męsko damskiej istnieje też miłość do rodziców, do dzieci, do zwierząt i każdy może znaleźć coś dla siebie, żeby zagłuszyć swoją samotność i przemijanie. Piękny glos Kasi, piękne dzieło, na pewno wszyscy na długo zapamiętają. Echo Dnia

 

Koncert Trzech Tenorów w Kielcach

Podczas niedzielnego koncertu trzech tenorów (Paweł Skałuba, Krzysztof Marciniak i Dariusz Stachura) wraz z Orkiestrą Strauss Ensemble rozrzewniła się niejedna z pań obecnych na widowni.

Już dawno kobiece serca nie biły rytmem dyktowanym przez tak piękne męskie głosy.
Jak na ósmy marca przystało koncert był dedykowany kobietom. Dlatego też można było na nim usłyszeć miłosne wyznania z pieśni Jana Kiepury, najpiękniejsze arie z oper, operetek i musicali, takich jak "Toska” czy "West Side Story”, a także pieśni neapolitańskie, latynoskie i światowe przeboje muzyki rozrywkowej.

Publiczność, wśród której przeważały panie, oklaskiwała artystów zachęcając do bisów, wśród których również nie zabrakło miłosnych wyznań. Echo Dnia


 

Na WALENTYNKI 2009!!!!

 

,,Sceny dla dorosłych czyli Sztuka Kochania".



Lubimy słuchać o problemach seksualnych innych i śmiać się z nich. Taki wniosek nasuwa się po obejrzeniu "Sceny dla dorosłych, czyli sztuki kochania”.
Sztuki, którą przy wypełnionej do ostatniego miejsca sali Kieleckiego Centrum Kultury dwukrotnie pokazał w niedzielny wieczór teatr Bajka, dzięki Agencji POP-ART. Na scenie pokazały się gwiazdy: Katarzyna Skrzynecka i Piotr Gąsowski, a tekst napisał znany doskonale kielczanom, związany z naszym miastem, Zbyszek Książek. Znany z oratoriów i utworów parareligijnych tym razem zaproponował rozmowy o seksie, pikantne, dowcipne, z przymrużeniem oka.

Spektakl składał się ze scenek pokazujących seksualność rodaków: senatora IV RP, biznesmena, pracownika uczelni, pani prokurator i wielu innych. Każda z nich zaczynała się tym samym pytaniem skierowanym do publiczności: gdzie jesteśmy?

Kolejny raz okazało się, że wciąganie widzów do wspólnej zabawy ma sens, bo śmiechu przy tym było co niemiara, a kiedy Katarzynie Skrzyneckiej w powabnym peniuarze partnerował widz, radości było mnóstwo. A po spektaklu można było zobaczyć spłakanych ze śmiechu ludzi.

 

14 LUTY 2009r. godz. 18.00 WDK

WALENTYNKOWY KONCERT
,,MIŁOŚĆ W PARYŻU”
DOROTY LANTON
z zespołem muzycznym MARKA STANKIEWICZA oraz udziałem BOGUSŁAWA NOWICKIEGO

W programie piosenki z repertuaru Edith Piaff, Charles’a Aznavoura, Jaques’a Brella, Ivesa Montanda, Joe Dassina i innych, które stały się światowymi przebojami. Piosenki rodem z Paryża są o miłości, adresowane do każdego. Propozycje czołowych francuskich twórców są zawsze artystyczne co stanowi wizytówkę i siłę francuskiej piosenki.
W każdej piosence czuje się ,,bicie serca”. Artystka doskonale wczuwa się w nastrój repertuaru Edith Piaff - wspaniała ekspresyjność wykonania zawsze wzrusza publiczność.
,, W tych piosenkach szczególnie ważne są emocje, a ja staram się je przeżywać najpełniej jak mogę, z całego serca.”